Wszystko zaczęło się od wiary, że na świecie są osoby, które żyją schwytane w sieć nowoczesności, a wieczorami wędrują po ulicach i mimo niebezpieczeństw, narażania się na chorobę czy śmieszność, szukają miejsca, gdzie można by odegrać wspaniałe, a równocześnie przerażające sztuki. Te, które wcześniej setki razy urzeczywistniano w głowach…
Joanna szybko odkryła, że takich ludzi jest więcej, niż kiedykolwiek zdoła zaspokoić, a rozpiętość ich pragnień jest znacznie bardziej zawiła, niż podejrzewała. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że każdy z nich ma w duszy mroczną komnatę, w której rozkwitają prawdziwe pragnienia. Postanowiła więc stworzyć bardzo szczególne miejsce, tak osobliwe jak te mroczne komnaty, które nosimy w sercach…
Dodaj komentarz
Komentarze