Mieszkanie w Warszawie, studio BDSM na obrzeżach stolicy Polski, apartamenty w Gdańsku i Kairze, dom w Monachium. Znajomości w całej Europie, europejskiej części Rosji i „bliskiej zagranicy”. Kilka kont bankowych, także poza Starym Kontynentem, różne sklepy, pewne firmy, „zamrożone” środki w postaci dzieł sztuki, które cierpliwie czekają na swoją właścicielkę na odludnych depozytach… Tak, jest kobietą spełnioną… Co jednak robi w tym miejscu? Pragnie bardziej, żąda więcej, od życia i świata, zwłaszcza w sferze seksualnej. Nie wystarcza jej cielesność w tradycyjnym wydaniu, szuka wyzwolenia, aby doskonalić się w sztuce ars amandi. Tropi miejsca, gdzie może zaopatrzyć się w odpowiednie „pomoce” służące do rozbudzenia od dawna skrywanej natury. Zadanie, wbrew pozorom, nie jest łatwe. Owszem, sklepów oferujących wszelakiej maści asortyment erotyczny jest bez liku, cóż jednak z tego, skoro jakość produktów pozostawia wiele do życzenia. Na szczęście, po długich poszukiwaniach, trafia do miejsca szczególnego. Oczywiście są i inne powody. Jako oficjalna patronka medialna targów prezentuje akcesoria erotyczne, uczestniczy w pokazach striptizu oraz innych atrakcjach, w tym tych umożliwiających interakcje odwiedzających z performerami.
Dodaj komentarz
Komentarze