Namiętna mazurska noc - fragment powieści erotycznej "Grzeszna Bogini"

Opublikowano w 6 września 2026 18:19

Szukając ukojenia w ramionach innego, wróciła Ladacznica do Polski i... wyjechała na daleką północ kraju.

Czarna, głucha noc nad mazurskim jeziorem. Towarzystwo ciszy i soczystej zieleni. Ognisko przygasało, kilka płomieni wciąż lizało tlące się węgle. Zrobiło się znacznie zimniej, ale dzięki ogniowi i ciepłu naszych ciał było znośnie. Do czasu aż zmieniliśmy miejsce. Wówczas stało się mocno przyjemnie.

Na tarasie ja, Michał, gwiaździste niebo nad nami... Wieczór upływa w błogostanie, który skutecznie podsyca wino przywiezione na specjalne zamówienie z Argentyny. Posmak winogron okraszony południowoamerykańskim słońcem przyjemnie drażni moje podniebienie i rozbudza uśpioną do tej pory namiętność… Z każdym łykiem cielesność przybiera realny kształt rozkoszy, która mieni się w intensywnym świetle księżyca wszystkimi barwami zmysłowej lubieżności... Nocna tęcza otula nasze ciała, owija się wokół nich niczym anakonda, krępuje je niczym szorstki sznur do praktyk BDSM…