Padłam na kolana, zanim zdążyli mi to nakazać. Nie spuszczając ze mnie wzroku, Krzysztof przesunął językiem po dolnej wardze, ja zaś wzięłam po jednym kutasie w każdą dłoń. Oni tu rządzili, ale ich przyjemność była pod moją kontrolą. Dokładnie wiedziałam, jak mogę uzyskać nad kochankami przewagę.
- Ooo… - Paweł powoli wypuścił powietrze z ust, gdy otoczyłam penisa ustami.
Poruszałam głową, wykonując językiem długie, powolne ruchy, jednocześnie pieszcząc przyrodzenie dłonią. Po chwili nastąpiła zmiana i wzięłam do ust Krzysztofa, ręką dotykając Pawła.
- Cholera, ten język… - zamruczał Krzysztof. - Jesteś w tym zbyt dobra…
Palce kochanka wplątały się w moje włosy, gdy znów zwróciłam głowę w stronę Pawła, biorąc go głęboko do gardła.
- Kurwa - warknął z podniecenia.
Przeciągnęłam paznokciami wzdłuż uda Pawła i oderwałam od niego usta, ponownie otaczając nimi Krzysztofa. Teraz złapał mnie za włosy obiema rękami. Jego oczy były na wpół przymknięte od przyjemności, zaś twarz drgnęła, gdy zacisnęłam gardło wokół fiuta.
Zakrztusiłam się lekko, co tylko spotęgowało samcze podniecenie. Krzysztof miał zaciśnięte zęby, ale i tak wydobył się spomiędzy nich zduszony jęk ekstazy.
- Sprawiasz, że za chwilę dojdę.
- Zrób to, spuść mi się na twarz.
Dodaj komentarz
Komentarze