Na wieczór z Pierre'em wybrałam krwistoczerwoną pomadkę - Guerlain Diamond Studded Lipstick. Uwielbia ją, co jest całkowicie zrozumiałe. Oto bowiem zmysłowa barwa szminki, jej lubieżny odcień zamieniły usta w soczystą rozkosz, która odcisnęła seksowne piętno na spojrzeniu przyjaciół Pierre'a... Panowie nie potrafili ukryć zachwytu, a ich towarzyszki z trudem hamowały prawdziwe emocje... Tak, kochane panie, w makijażu Diabeł tkwi w szczególe. A w przypadku owej pomadki kusiciel jest szczególnie wyuzdany... Wygodnie rozsiada się na kobiecych ustach i uwodzicielsko namawia do ich posmakowania. Uwierzcie mi, nie ma takiego śmiałka, który odmówi skosztowania zakazanego owocu...
Dodaj komentarz
Komentarze