Można by zapytać: jeśli tyle dekad obywaliśmy się bez rodzimych powieści o seksie, dlaczego właśnie teraz pojawiają się one w księgarniach? Zdaniem seksuolożki, Magdaleny Tyrały, polska literatura erotyczna to zjawisko, które kiełkowało od dawna. - Już od wielu lat obserwujemy przemianę w kobiecym podejściu do seksu. Polega ona na samoświadomości seksualnej, która jest wynikiem otwierania się na własną przyjemność, a nawet koncentrowania się na niej. Nic dziwnego, że pojawiły się na rynku pozycje, które odpowiadają na potrzeby czytelnicze kobiet. Potrzeby, które dotychczas były zaspokajane za pośrednictwem internetu - z badań prof. Izdebskiego wynika, że 78 proc. Polek poszukuje w sieci treści erotycznych - tłumaczy Magdalena Tyrała.