Skandaliczna powieść Krzysztofa Głowackiego. Napalona nierządnica w łóżku czeka na...

Opublikowano w 18 października 2026 13:44

Leżę w wielkim łożu. Jest dostatecznie sprężyste, nie za bardzo twarde. Nie uciska ciała, układa się w jego formę, a jednocześnie nie krępuje swobody ruchu bioder, pośladków i pleców, od których to ruchów - jak wiadomo - zależy powodzenie kobiety u mężczyzn i stałość ich uczuć.

Przypuszczam, że łoże nadaje się do uprawiania akrobacji miłosnej we wszystkich przyjętych w eleganckim towarzystwie pozycjach: na stojąco, na siedząco, klęcząco, w poprzek, na wznak, i na czworaka. Przepraszam, że zapomniałam, także i normalnie - na leżąco.

Poza tym jest idealnie ciche. Nie skrzypi, nie trzeszczy, nie zgrzyta i nie piszczy, co - jak również wiadomo - fatalnie razi ucho na tle rozkosznych westchnień i jęków, towarzyszących prawdziwie poetycznej miłości.

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.