Byłam w klubie dla swingersów, żałuję wszystkiego...

Opublikowano w 14 października 2026 13:56

Byłam w klubie dla swingersów, żałuję wszystkiego. Gdzie są najlepsze miejsca dla zwolenników tego typu rozrywki? Na pewno nie w Polsce. W naszym kraju są najgorsze… Słowa mocne w wymowie, niestety, mające oparcie w faktach. Konkrety? Proszę bardzo… Cała infrastruktura swingerska znajduje się mocno w powijakach. Kluby są nijakie, można powiedzieć, są ubogą kalką swoich zachodnich odpowiedników. Swego czasu byłam w lokalu Trinity i, szczerze mówiąc, była to moja pierwsza i ostatnia wizyta w polskim klubie swingerskim. Nie powinno się chodzić do takich miejsc, jeśli bywało się w zachodnich przybytkach. Niestety, złamałam tę starą, mądrą zasadę… To, co zobaczyłam, przeszło moje najśmielsze oczekiwania… Najpierw rzuciła się w oczy zła aranżacja wnętrz, która przyprawia o klaustrofobię, następnie pojawiło się paru napalonych mężczyzn, którzy z góry, w rubaszny sposób oznajmili, że „zaklepują mnie”… Co to miało znaczyć, nie wiem i wiedzieć nie chcę.

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.