Niewątpliwie Celesta miała władzę i była świadoma, że jako kobieta w świecie mężczyzn może wiele ugrać, wykorzystując swoje atuty. Doskonale pamiętam jej czerwone szpilki i krwistą czerwień na ustach, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy. Co ciekawe, było w niej coś jeszcze, coś, czego nie potrafiłem zdefiniować. Nigdy nie wierzyłem, że ludzie mają aury, że wysyłają wibracje. A jednak od Celesty emanowała jakaś pierwotna siła. Czułem ją. Jakby wydawała dźwięki, których ludzkie ucho nie jest w stanie świadomie usłyszeć.
Dodaj komentarz
Komentarze