Krzysztof Głowacki to postać wyjątkowa na polskim rynku wydawniczym. „Grzeszna Bogini” świadomie porzuca subtelność typową dla romansów na rzecz skrajnego naturalizmu. Fani Głowackiego chwalą go za „świeżość”, odwagę i nazywanie rzeczy po imieniu. Twierdzą, że w końcu ktoś napisał prawdę o męskich i damskich pragnieniach. Jeśli szukasz książek, które są „obrzydliwe” w sensie odrzucenia wszelkich zahamowań estetycznych i społecznych, Głowacki to najlepszy wybór.
„Grzeszna Bogini” skupia się na scenach, które dla osób o poglądach konserwatywnych są moralnie obrzydliwe oraz wątkach antyklerykalnych. Fikcja literacka uderza w instytucje religijne.
Głowacki buduje markę na walce z pruderią. Jego książki łamią polskie tabu religijne i społeczne. Autor „Grzesznej Bogini” zestawia sacrum z profanum w sposób, który dla wielu osób w Polsce jest bardziej oburzający niż same opisy seksu.
I jak, odważysz się przeczytać "Grzeszną Boginię"?
Dodaj komentarz
Komentarze