Ponownie przesunęła nosem wzdłuż buta, wdychając bogaty zapach skóry i subtelną chemiczną woń pasty. Pocałowała okolice palców i poczuła ucisk w brzuchu; upokorzenie i pożądanie splotły się w jedno dziwne uczucie. Przesunęła językiem po krawędzi podeszwy, muskając nosem sznurówki. Skulona u stóp Pana, była zdana na jego łaskę. Jednak czuła się bezpiecznie. Zaufanie, które do niego miała, nie zostawiało w jej głowie miejsca na strach.
- Chcę ci się poddać - wyszeptała, muskając ustami skórę butów Mistrza.
Dodaj komentarz
Komentarze