Kocie ruchy oczarowały zmysły, to był jednak dopiero początek. Filuterna tancerka z wdziękiem pozbywała się garderoby i uwodząc spojrzeniem raz aresztowała mnie w seksownym mundurze policjantki, innym zaś razem dominowała w kokieteryjnym kostiumie nauczycielki, o której fantazjowałem w szkolnej ławce. - Czy to jawa czy sen? - pytałem sam siebie, obserwując wabiący taniec pięknej kobiety w stroju francuskiej pokojówki, która po chwili zamieniła się w uroczą i nadzwyczaj zgrabną pielęgniarkę gotową zaaplikować świeżą dawkę niezatartych emocji i konkretnych wrażeń.
Dodaj komentarz
Komentarze